Szczęście bez recepty

 


usmiech„Idź przez życie śmiało, miej wesołą minkę łap szczęście za ogon i duś jak cytrynkę”. Zabawny wpis z pamiętników, niby banalny, jednak po chwili zastanowienia możemy odnaleźć w nim głębszy przekaz. Przyciągnijmy szczęście naszą postawą i nie dopuśćmy aby nas opuściło…

Jesień i zima, to pory roku, które sprzyjają zradzaniu się uczucia nostalgii i przygnębienia. Zamiast siedzieć w domu i zastanawiać się nad sensem własnej egzystencji dokonajmy rewolucji w rutynie i sprawmy aby podczas tego zimnego półrocza rozgrzała nas pozytywna energia płynąca z naszych gorących serc. Stwórzmy sobie bajeczną atmosferę.

Co możemy powiedzieć o szczęściu? Jaka jest jego definicja? Biorąc pod uwagę, że każdy człowiek doświadcza je na swój sposób, wiemy że szczęście to emocja, która wprowadza w stan zadowolenia, przyjemności, czasem euforii. Pozwala podejść do życia w sposób pozytywny, jak również podnieść samoocenę i odnaleźć sens życia. Jednak żeby osiągnąć cel, trzeba stworzyć odpowiednie warunki do jego realizacji. Często zdarza się, że nie wierzymy we własne możliwości wykrzesania z siebie pozytywnych uczuć. Cały świat wydaje nam się szary i bezpłciowy. Aby to zmienić, musimy przede wszystkim należycie nakierować nasze myśli. Myśląc optymistycznie sprawiamy że zradza się w nas pozytywny duch. A może warto pójść tropem słynnego powiedzenia Franka Dolasa „ każdy szczęściu dopomoże, każdy dzisiaj wygrać może”? Nie jest to wcale pracochłonne jak przeważnie się wydaje. Czasem wystarczy tylko wyciągnąć rękę i po nie sięgnąć. Postaram się przybliżyć kilka sposobów, które pozwolą Ci poczuć się dobrze we własnej skórze.

Przede wszystkim zacznij się uśmiechać. Nawet jeśli pozornie nie jesteś w nastoju, uruchom mechanizm śmiechu. Wystarczy jeden impuls alby zapoczątkować kaskadę procesów prowadzających do wzrostu stężenia endorfin we krwi. Tak więc słuchaj dowcipów, oglądaj zabawne filmy, przypominaj sobie śmieszne sytuacje, a nawet uśmiechaj się do lustra. Twój organizm zacznie działać na zasadzie dodatniego sprzężenia zwrotnego. Mimika twarzy wyśle sygnały do mózgu o zadowoleniu, a ten w zamian za to przyczyni się do produkcji hormonów szczęścia. Aparatura niezawodna.

To właśnie układ dokrewny odgrywa ogromną rolę w sterowaniu naszym samopoczuciem. Serotonina jest jednym z hormonów stojących na straży dobrej formy. Warto o niej napomnieć, gdyż steruje naszą kondycją fizyczną i psychiczną. Serotonina najczęściej określana mianem hormonu szczęścia, wytwarzana jest w mózgu z aminokwasu – tryptofanu znajdującego się w produktach białkowych (mleko, sery, mięso, banany, soja). Aby zwiększyć ilość tryptofanu w mózgu należy zwiększyć spożycie węglowodanów, przede wszystkim złożonych (kasze, razowe pieczywo, rośliny strączkowe, warzywa), które blokują działanie innych aminokwasów i jednocześnie zapobiegają niedoborom serotoniny. To za jej sprawą jesteśmy pobudzeni, mamy energię i chęć do działania a na życie patrzymy przez różowe okulary. Jej brak skutkuje apatią i depresją, nic nam się nie chce, a organizm staje się osłabiony i przez to bardziej podatny na choroby. Odpowiednie stężenie serotoniny jest niezwykle istotny dla kobiet. Zmniejsza objawy PSM łagodząc skurcze brzucha, gdyż właściwy poziom tego hormonu wpływa na percepcję bólu. Osoby które cierpią na niski poziom serotoniny są bardziej wrażliwe na odczucia bólowe.

A może by tak…. zakochać się :) Najważniejszą rolę w odczuwaniu przyjemności odgrywa dopamina i fenyloetyloamina. Dopamina syntetyzowana i uwalniana jest z neuronów ośrodkowego układu nerwowego. Powoduje pobudzenie, uniesienie. Napędza do działania. Fenyloetyloamina zaś nazywana narkotykiem miłości daje uczucie „płynięcia w powietrzu” . Amina ta biosyntetyzowana jest z egzogennego aminokwasu – fenyloalaniny (gł. źródła to sery, banany, mleko, orzechy, awokado, pestki dyni). Można ją znaleźć również w czekoladzie. Jednak należy pamiętać o umiarze, gdyż od czekolady łatwo się uzależnić. Należy zaznaczyć, ze poziom dopaminy i fenyloetyloaminy w organizmie występuje przede wszystkim w pierwszej fazie zakochania. Stan ten często nazywany jest chemicznym szaleństwem. Niestety nietrudno stać się opornym na działanie tych hormonów. Zatem żeby nie zmieniać ciągle obiektów westchnień, dodatkowo zaleca się uprawianie sportów, najlepiej ekstremalnych. Warto zastanowić się nad odrobiną szaleństwa w życiu :) Podczas wysiłku fizycznego, a w głównej mierze tego potencjalnie ryzykownego poziom fenyloetyloaminy gwałtownie rośnie a my czujemy się jak w siódmym niebie. Poziom dopaminy podnosi się także na skutek wystawiania skóry na promienie słoneczne, co jednak okresie zimowym może być utrudnione. Mimo to, należy korzystać z każdego słonecznego, nawet mroźnego dnia.

Wróćmy do wspomnianej wcześniej czekolady :)

Sięgamy po nią ze względu na jej niesamowity smak lub po prostu, aby poprawić sobie nastrój. Czekoladę uważa się za jeden z najpopularniejszych afrodyzjaków. Związane jest to z dostarczaniem do organizmu glukozy, kofeiny, teobrominy oraz opisanej już fenyloetyloaminy. Dzięki kofeinie i teobrominie następuje zwężenie naczyń krwionośnych, co przyczynia się do wzrostu ciśnienia krwi, pobudzenia organizmu, poprawy koncentracji. Zwiększenie poziomu glukozy powoduje, iż organizm dostaje dużą dawkę kalorii, a więc i energii… do działania. Największe stężenie tych wszystkich składników aktywnych posiada czekolada gorzka, dlatego też to ona jest najbardziej zalecana. Ponadto w czekoladzie znajduje się dużo jonów magnezu. Magnez wpływa na wiele procesów przebiegających w organizmie. Jest bowiem niezbędny do prawidłowej pracy mięśni, szczególnie mięśni serca, a także odpowiedzialny za prawidłową pobudliwość nerwowo-mięśniową. Magnez poprawia koncentrację, dlatego też często, jak i czekolada, zażywany jest w sytuacjach podwyższonego poziomu stresu oraz obniżonej kondycji psychicznej.

Podsumowując.. Żyj zgodnie z własnym sumieniem. Patrz w przyszłość, nie żałuj niczego, rób wszystko żeby być szczęśliwym. W pochmurne dni sięgaj po kostkę czekolady i po prostu ciesz się życiem! Pamiętaj, że żaden dzień się nie powtórzy…

rejestruj2