Sport dla zakochanych

Tradycyjne randki zakochanych? Kino, kawiarnia, park, a wraz z nimi chwile, które pozostają na długo w pamięci („ten” film, zapach kawy, którą wybierzemy albo smak ciasta czy też droga, którą spacerowaliśmy razem). Jednak przychodzi taki moment, gdy szukamy nowego sposobu na wspólne spędzenie czasu, chcąc, by nie tylko dostarczył nam radości, ale także pomógł poznać się lepiej i wzmocnić budowaną przez nas relację. Nasza propozycja brzmi: Sport!

Korzyści płynące z aktywności fizycznej można by długo wymieniać. Sport nie tylko pomaga nam zachować dobrą kondycję, zdrowie, piękną sylwetkę, ale także pozwala na odstresowanie się, zachowanie harmonii w naszym życiu. A jeśli do tego dodamy, że sport może także być doskonałą formą spędzania czasu wolnego dla zakochanych, to korzyści… po prostu się podwajają!

Nie ma jednej uniwersalnej recepty na to, jaki sport warto wybrać. Dużo zależy od naszych preferencji i możliwości. Przyjrzyjmy się kilku sytuacjom.

Sport dla dwojga

Są takie dyscypliny sportowe, które wydają się niemal stworzone dla par! Do nich na pewno należy squash, tenis ziemny i stołowy oraz badminton. Minusem albo plusem (zależnie od spojrzenia danej pary) jest fakt, że w tych grach zwykle (albo: wg zasad) ktoś wygrywa. Wprowadzony element rywalizacji może oczywiście niezwykle silnie motywować do treningu, ale może też czasami wprowadzać niepotrzebne napięcie, warto więc sprawdzić, co nam służy bardziej.  

Osobno, ale jednak razem

Bieganie, pływanie, jazda na nartach, łyżwach czy na rowerze to sporty uznawane za „indywidualne”, jednak dają okazję, by być razem – wspólnie zaplanować wyjazd czy spotkanie, razem wybrać odpowiednie sprzęty i trasy do przebiegnięcia czy przejechania. Jeśli tylko chcemy, możemy działać w nich „zespołowo” (np. wyznaczając sobie dystans do przebycia) albo wprowadzając element rywalizacji przez ściganie się.

Zespołowo?

Do gier zespołowych (piłka nożna, siatkówka etc.) musimy zaangażować więcej osób, ale niech nikogo to nie zniechęca! Jest to dobra okazja, by zagrać w jednej drużynie albo by poznać znajomych i przyjaciół naszej drugiej połówki (co jest bezcenne!). Korzystajmy więc z takich okazji!

Gdy nam nie po drodze…

Nie zawsze (a może wręcz rzadko) spotykają się dwie osoby, które lubią dokładnie te same sporty. Może się jednak okazać, że jest to sytuacja wręcz idealna! Jeżeli jedna osoba szczególnie dobrze czuje się w jakiejś dyscyplinie, to ma szansę, by nauczyć ukochaną osobę tego, co sama potrafi. Jeśli on jeździ na nartach od dziecka i nie wyobraża sobie zimy bez tego sportu, może zachęcić ją do spróbowania czegoś nowego. Zyskujemy wtedy nie tylko najlepszego pod słońcem instruktora, ale także pięknie spędzony wspólnie czas. Jeśli ona trenowała kiedyś tenis ziemny albo doskonale jeździ konno, może dać szansę swojemu ukochanemu nie tylko na nabycie nowych umiejętności, ale także na poznanie kawałka jej świata („w tej stadninie nauczyłam się jeździć konno…”, „tutaj wygrałam pierwszy mecz”).

Bywa też tak, że nie mamy żadnych ulubionych sportów. Wtedy możemy razem zrobić coś nowego, np. nauczyć się gry w squasha czy windsurfingu albo zapisać się na kurs jakiegoś tańca, np. tanga argentyńskiego czy salsy.

A jeśli nie możemy znaleźć wspólnej dyscypliny, możemy postarać się połączyć nasze pasje. Np. ona jeździ na rolkach, on na rowerze; ona na bieżni czy fitnessie, on na siłowni; ona nurkuje, on pływa; ona jeździ na łyżwach, on gra w hokeja, itd. Możliwości jest bardzo wiele!

Nie znaczy to jednak, że każdy sport musimy uprawiać razem, bo znalezienie kompromisu i wspólnej drogi czasem bywa trudne. Jednak to, co daje nam wspólne działanie i wszystko, co z nim związane pomaga nam na poznawanie się w nowych sytuacjach i na polepszanie umiejętności wspólnego działania.

Szczególnie tym zakochanym, którzy planują wspólną przyszłość, warto polecić systematyczne spędzanie aktywnego czasu wolnego. Po pierwsze dlatego, że w małżeństwie i w codzienności (której rytm wyznacza praca i inne obowiązki) dużo trudniej jest nie tylko o znalezienie chwili na uprawianie sportu, ale ogólnie: trudniej jest o wspólny czas; a po drugie dlatego, że jednym z najlepszych sposób na nauczenie dzieci  zdrowego, aktywnego stylu życia jest… własny przykład!

 

Katarzyna Marcinkowska
Redaktor portalu www.za-kochanie.pl

rejestruj2